Gwałtowne burze, intensywne opady deszczu, grad czy silny wiatr często budzą obawy właścicieli instalacji fotowoltaicznych. W końcu panele przez cały rok znajdują się na dachu lub gruncie i są narażone na działanie warunków atmosferycznych.
Wokół tego tematu narosło jednak wiele mitów. Czy panele przyciągają pioruny? Czy podczas burzy trzeba wyłączać instalację? Czy grad może uszkodzić moduły? I dlaczego czasem po przejściu burzy falownik przestaje produkować energię?
Przyjrzyjmy się faktom.
Nie.
Sam montaż paneli fotowoltaicznych nie zwiększa prawdopodobieństwa uderzenia pioruna w budynek. Ryzyko wyładowania zależy przede wszystkim od wysokości obiektu, jego położenia oraz otoczenia.
Panele fotowoltaiczne nie działają jak piorunochron i nie „ściągają” wyładowań atmosferycznych. Nie oznacza to jednak, że instalacja jest całkowicie odporna na skutki burzy.
Wbrew powszechnej opinii największym zagrożeniem nie są same panele.
Najbardziej narażone są:
-falownik,
-elektronika sterująca,
-zabezpieczenia instalacji,
-urządzenia podłączone do sieci elektrycznej.
Nawet jeśli piorun uderzy kilkaset metrów od budynku, może dojść do powstania przepięć w przewodach elektrycznych. To właśnie one odpowiadają za większość uszkodzeń instalacji fotowoltaicznych podczas burz.
Dlatego tak ważne są:
-ograniczniki przepięć,
-prawidłowe uziemienie,
-odpowiednio dobrane zabezpieczenia po stronie AC i DC,
-profesjonalny projekt instalacji.
To sytuacja, która często niepokoi właścicieli instalacji.
Po przejściu burzy użytkownik zagląda do aplikacji i widzi, że falownik nie produkuje energii. W większości przypadków nie oznacza to awarii.
Podczas wyładowań atmosferycznych mogą występować krótkotrwałe skoki lub spadki napięcia w sieci elektroenergetycznej. Jeśli parametry wykraczają poza dopuszczalne normy, falownik automatycznie odłącza instalację od sieci.
To normalne działanie zabezpieczeń.
Po ustabilizowaniu parametrów urządzenie zwykle samoczynnie wraca do pracy po kilku minutach.
Choć brzmi to zaskakująco, wiele instalacji osiąga bardzo wysokie chwilowe uzyski właśnie przed nadejściem burzy.
Zjawisko to nazywane jest efektem krawędzi chmury (Cloud Edge Effect). Gdy promienie słoneczne przebijają się przez krawędzie chmur burzowych, ilość promieniowania docierającego do paneli może chwilowo wzrosnąć.
W efekcie instalacja przez krótki czas może osiągać wyższą moc niż podczas bezchmurnego nieba.
Dlatego rekordowe chwilowe wartości produkcji energii często pojawiają się właśnie przy dynamicznie zmieniającej się pogodzie.
Podczas intensywnych opadów produkcja energii oczywiście spada z powodu zachmurzenia. Nie oznacza to jednak całkowitego zatrzymania pracy instalacji.
Panele nadal produkują energię, choć w mniejszej ilości.
Co ciekawe, ulewa ma również pozytywny wpływ na instalację.
Deszcz:
-usuwa kurz i pyły z powierzchni modułów,
-chłodzi panele,
-może poprawić ich późniejszą wydajność.
Warto pamiętać, że moduły fotowoltaiczne nie lubią wysokich temperatur. Wraz ze wzrostem temperatury ich sprawność spada.
Dlatego chłodny, słoneczny dzień po przejściu burzy często pozwala uzyskać lepszą produkcję energii niż bardzo gorący dzień z temperaturą przekraczającą 30°C.
Nowoczesne moduły fotowoltaiczne są znacznie bardziej wytrzymałe, niż wielu osobom się wydaje.
Przed dopuszczeniem do sprzedaży przechodzą szereg testów wytrzymałościowych, w tym badania odporności na grad.
Zgodnie z normą IEC 61215 moduł musi wytrzymać uderzenia kul lodowych o średnicy 25 mm poruszających się z prędkością około 23 m/s, czyli ponad 80 km/h.
Dlatego typowe gradobicia występujące w Polsce zazwyczaj nie powodują uszkodzeń paneli.
Ryzyko pojawia się dopiero podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak bardzo duży grad lub wyjątkowo silne wichury.
Panele fotowoltaiczne oraz konstrukcje montażowe są projektowane z uwzględnieniem obciążeń wiatrowych występujących w danym regionie.
O bezpieczeństwie instalacji decyduje przede wszystkim:
-jakość konstrukcji,
-prawidłowy dobór mocowań,
-poprawny montaż.
Dlatego tak ważne jest korzystanie ze sprawdzonych systemów montażowych i przestrzeganie wymagań projektowych.
Podobne pytania często dotyczą pomp ciepła, których jednostki zewnętrzne również przez cały rok znajdują się na zewnątrz budynku.
Pompy ciepła są projektowane do pracy podczas:
-deszczu,
-śniegu,
-mrozu,
-gradu,
-burz.
Jeżeli urządzenie przestaje pracować podczas gwałtownej burzy, najczęściej przyczyną są chwilowe zakłócenia zasilania lub zadziałanie zabezpieczeń elektrycznych, a nie wpływ samych warunków atmosferycznych.
Przed okresem intensywnych burz warto wykonać przegląd instalacji i zweryfikować:
-stan zabezpieczeń przeciwprzepięciowych,
-poprawność działania falownika,
-połączenia elektryczne,
-stan konstrukcji montażowej,
-skuteczność uziemienia.
Regularna kontrola pozwala ograniczyć ryzyko awarii i zapewnia bezpieczną pracę systemu przez wiele lat.
Burza czy ulewa nie stanowią zagrożenia dla prawidłowo wykonanej instalacji fotowoltaicznej. Panele są projektowane z myślą o wieloletniej pracy w trudnych warunkach atmosferycznych, a nowoczesne systemy wyposażone są w szereg zabezpieczeń chroniących przed skutkami wyładowań i przepięć.
Co więcej, niektóre zjawiska związane z burzą mogą być zaskakujące — instalacja może chwilowo zwiększyć produkcję energii przed nadejściem frontu, a deszcz może pomóc oczyścić i schłodzić moduły.
Najważniejsze pozostają jednak odpowiedni projekt, profesjonalny montaż oraz regularna kontrola stanu technicznego całego systemu.

Grund Sp. z o. o.
ul. Katowicka 154
41-500 Chorzów
woj. śląskie
(zobacz na mapie)
Godziny otwarcia:
Biuro czynne w godzinach:
Poniedziałek-Piątek
8.00 – 16.00
Ułatwienia dostępu